Pix.Art

Published in
Ostatnio mam problem z złomem. Problem wygląda mniej więcej tak, że podczas odpalania komputera, zawiesza się na wczytywaniu windy, (tam gdzie lata ten paseczek ;)u mnie sobie lata aż do usranej śmierci lub resetu i tak w kółko), udaje mi się odpalić czasem tryb awaryjny i po ponownym uruchomieniu, z trudem wchodzi normalny windows.
Zrobiłem z 10 formatów i instalacji, problem nie znikł.
Domyślam się, że to wina bateryjki, komp jednak na noc jest odcięty od prądu i wygląda to jakby zapominał gdzie jest windows.
Ale to tylko moje (n00bowe)domyślenie.
Może ktoś taki problem miał lub wie jak zaradzić.
Pozdro!Laughing out loud
To zmień bateryjkę Sticking out tongue i się zobaczy.

komputer może sie zamrażać w ten sposób, jeżeli odniesie się do jakiegoś bad sectoru, w Pamieci RAM, albo na dysku twardym. Spróbuj wymienić kości pamięci, jeżeli nie pomoże to HDD. Możesz do tego jedynie dojść metodą eliminacji, zaczynając od najbardziej podejrzanych Eye-wink

Czuje w kościach, że to HDD. "Kalkulator" podziałał dzień, może 2 i teraz wyskakuje błąd w biosie, że windows nie może zostać uruchomiony, bo ma błąd danych w pliku (podał tam ścieżkę) SYSTEM.

W takim razie recepta jest jedna. Defragmentacja. Jeśli to ci nie pomoże masz hdd do wymiany.

Skoro robił 10 formatów to dysk raczej ma minimalną fragmentację (:

Sćiągnij sobie tę zabawkę http://www.hirensbootcd.net/download.html?ver=10.6
i wypal na płyte. Wystartuj z niej komputer i przebadaj dysk. Narzędzi jest sporo.

Od strony technicznej tak jak mówił ant, najbardziej prawdopodobnym podzespołem jest RAM. Więc jeśli masz dwie kostki, to wyjmij jedną i sprawdź czy śmiga. Po czym wyjmij pierwszą i wsadź drugą. Możesz sobie oszczędzić godzin szukania.

Ale walnąłęś Ar. Od dziesięciu lat nie słyszałem, żeby ktoś robił defragmentację dysku Eye-wink.

Szybkość dysków i odczyt to jedna sprawa. Partycjonowanie i badsectory to druga. Nie ma najmniejszej opcji żeby podzielić dysk na partycje bez defragmentacji a jakoś wiele osób partycjonuje swoje dyski. Eye-wink

Cytat:
Nie ma najmniejszej opcji żeby podzielić dysk na partycje bez defragmentacji
Udało mi się to już kilka razy Eye-wink. Chyba, że mówisz o partycjonowaniu dysku tak, żeby nie usuwać danych, które są na nim zapisane, ale do tego też nie trzeba defragmentować dysku.

Tak, chodzi mi o partycjonowanie zapisanego dysku. Nie czaje w jaki sposób to ma nie robić defragmentacji skoro partycja równa jest z zapisem danych od danego sektora do innego, w sposób ciągły. W partycjach danie nie porozrzucane są po całym dysku fizycznym bo to by nie były partycje. Eye-wink
Co innego że nowy soft (w sumie już od WinXP) sensowniej układa pliki na dyskach i proces defraga może zajmować chwilkę a co innego że niby go nie ma.

Mniejsza o wiekszosc. Ale prawda jest taka, ze partycjonowanie i formatowanie nie musi wiazac sie z nadpisaniem danych (tzn. dane sa, ale ze skasowano informacje o plikach to ich nie widac).