tworzymy śmieszne rymowanki.
1.
czasem zamiast sobie golnąć,
wolę piksela pierdolnąć!
2.
kto dziś dobre piksle wali?
-- perski, de oraz vitalis!
3. "trzy i sześć pikseli w boku?"
-- stankol drapie się po kroku
i choć pomysł dość branżowy,
wyszedł til niewymiarowy!
poncho
Poczułżem jak biją trwogi,
Dalibóg, by we waśnie wasze,
Nie wstąpił co siedzi jako basze,
Lecz nie o tym mówić ja chciał bracia,
Dobrze wiecie, żem tu szmaciarz,
Radę, rzekłem, radę potrzebuję,
Nauki wszelkie, wiedzcie, pojmujem,
Od początka słowa Ara w me weszły oczęty,
Oh bracie mój miły, żart to masz cięty!
Nie namarzyłbym, jako kobiety tu dane,
A co jako oliwa wyszła, jam jest pacanem!
Kształty elity wyraźnie tu widzę,
Co zań zaskoczyła, kobieta! Oh, nawidzę
Wielu tez tu widzę, co z krakowskiego dwora,
Kobieta wspomniana, i wielu, furora!
Kończe swe mowy,
bo nie od tego me głowy,
Lecz się nie żegnam jeszcze,
mężne me wieszcze.
Piksel czeka, a mówię: pokażę,
Co w przyszłości mej namażę,
Pamiętajcie, giermcy, bracia mili,
By we tym miejscu, zabrakło debili.
//puenta nie przebój. A, Mickiewicz był nikim, każdy tak umie.
skw
4.
ból w jelitach dzisiaj czuję,
chyba nie popikseluję. . .
Ar.
naszła mnie ochota
wbijam na pixart
na szołcie hołota
zjebał palete
tak sobie dedukuje
odpalam gale
wezme wyedytuje
faza mi rośnie
chce już rysować
magiczna na szałcie
zaczyna dołować
patrze w okno
mam wizje przed oczyma
nastaje niepokój
czy jeszcze żyje krzyma
nastała ta chwila
pierwsze pixele
5 godzin roboty
pracy niewiele
zaczyna wychodzić
jaram się strasznie
boje się tylko
że faza wygaśnie
dzień roboty
wstawie se wipa
stankol mi mówi
że jestem cipa
lukne na PeA
tam Łorior vitala
czuje szacunek
a wena spierdala
Stankol
i gdzie jest zaklęte?
czy w Ara chujowej puencie?
a może w biuściastej laski pięcie?
NIE, BO W TOBIE! PIXELUJ BO JESTEŚ BOGIEM
a Ar twarogiem
skw
5.
dziś coś weny nie mam wcale
by w konkury iść z Vitalem