Pix.Art

Published in
Pisać kto może, kto chciałby ale nie może, kto ma czas, kto nie chce ale by mógł jakby chciał. Bla bla bla.

W planach jest ognisko nad wisłą z kiełbaskami.
Alkohol (Qrakis - tobie wino kupimy :*), papierosy i narkotyki.
Pokaz zjadania puszki przez 'pana puszkę'. Laughing out loud
Afterparty u mnie, możemy udawać że zrobimy jakiegoś pixelka razem.
Nocleg u mnie łoczywiście.

Obecność obowiązkowa, kogo nie będzie ten pała.

Ide spać.
ja powiem tak-warto się zjawić choćby ze względu na pana puszkę;)

Jak termin mi będzie pasował i Johnny jedzie, to jo tyż.

Ja pitole ale zdzierstwo, 60 zeta w obie strony ciapągiem mam Sad

Ale wiesz... Przepić 60 zł brzmi lepiej, niż przejechać 60 zł Sad

Zawsze można polecieć moim prywatnym odrzutowcem

piszę się oczywiście. trzeba się postarać o narkotyki, piwo i papierosy zapewnione. możliwe, że znów wezmę Perełkę, choć zważając na ciężar torby, chyba jest to besssęsu. U mnie cała podróż + ekwipunek wyniesie jakieś 3 stówki (ostatnio wziąłem dwie i było znacznie za mało), więc nie marudź! Smiling

hej, o co chodzi z winem i Q, bo nie czaję? Smiling i co to za wzmianka o freestyle'u Vitala -- kiedy był występ? Smiling gdzieś w Wawie graliście? bo tak próbuje sobie przypomnieć, czy ktoś słyszał jak nawijał Vitek na party, i chyba tylko my tam byliśmy. Smiling (piję do tego co napisałeś w szoucie, Ar, jestem ciekaw, hehehe) Laughing out loud wypadłem poza obieg spraw pizd.art.pl chyba. . . Sad

czekam aż się sprawa rozwinie -- bierzemy pod uwagę jakiś ciepły termin, zeby można było 1) zgona zaliczać pod chmurką, 2) było widno dosyć, 3) żeby ewentualna gitara (mam nadzieję, że się uda rozkminić, to przywiozę trochę tabulatur i pouczę się kilku ogniskowych typowo nutek) nie zamokła, bla bla bla bla bla.

pozdrawiam!

i co to jest pan puszka? Smiling jakiś żul miejscowy? he he he

Kurdę,nie chce mi się relacjonować całego wczorajszego wieczoru i nocy.Tak czy siak trochę przymelanżowaliśmy tej nocki z Arem,Q i moim ziomkiem bomblem(najbardziej pixelowym nie-pixelartystą na świecie)-oraz bandą satanistów lubiących fristajle gdzieś na tarchomińskich bagnach-serio. A Pan Puszka to kumpel Ar'a którego supermocą jest umiejętność spożywania aluminiowych puszek-również serio.
Q-jeśli Ci się chce to fajnie by było gdybyś napisał ponownie jakąś konkretniejszą relację:]

Nom,a jak inaczej? Skoro przedstawiciele innych rejonów nie okazują chęci zorganiziowania zjazdu u siebie,to jest jak jest;P

A Tymuś, Ty skąd?

Oł noł, toć dla mnie 6h ciapągiem, połączenie beznadziejne. To ja już wolę tą Wawe i 3h w jedną stronę.