Uwaga! Tłumaczenie może nieznacznie różnić się wyrażeniami odpowiednimi do zawartych w tutorialu, jednak nie powinny one zmienić sensu wypowiedzi.
Przygotowanie się do pracy
Inwestycja czasu i nerwów
Tworzenie dzieł pixel artowych jest bardzo czasochłonnym oraz często trudnym procesem. Im więcej czasu spędzisz na rysowaniu, na dopieszczaniu elementów, Twoja praca będzie wyglądała lepiej. Często może zajmować Ci to godziny, ale nagroda warta jest wysiłku. Jeżeli nie jesteś gotowy aby inwestować swój czas oraz pracę, będzie to wyglądało beznadziejnie, nie ważne jak wiele tutoriali byś nie przeczytał.
Podstawowe umiejętności artystyczne
Podstawowe umiejętności artystyczne - znawstwo kolorów, tekstur, perspektywy, form i anatomii, tak samo jak odrobina doświadczenia w oglądaniu rzeczy, przechodzą do tego multimedialnego medium tak samo jak do każdego innego. Każda okazja do stworzenia grafiki, z której będziesz dumny może być zmarnowana brakiem umiejętności w jednej z tych kwestii.
Jeżeli nie potrafisz narysować postaci na papierze - albo przynajmniej oddzielić dobrego obrazu od złego, możesz się pożegnać z pixelami. Jeżeli masz z tym problemy to musisz koniecznie polepszyć swoje umiejętności artystyczne.
Nic nie wychodzi za pierwszym razem
Pierwsze kilka Twoich lineartów albo albo wycieniowanych obrazków może wyglądać strasznie. Nie łam się jednak - nawet najbardziej ukryte błędy można poprawić na coś przyzwoitego. Całkiem często muszę coś poprawiać. Kiedy Twoja wersja obrazka jest gotowa, usiądź z boku i przyjrzyj się, zanim weźmiesz się za poprawianie. To 'poprawianie' jest podzielone na trzy cykliczne kroki:
1. Co złego jest z Twoim obrazkiem?
2. Jak możesz to naprawić? (Co jest definiowane przez punkt pierwszy)
3. Popraw to.
Popatrz teraz na ten bolesny proces. Myślę, że udało mi się poprawić ten rysunek.

Używanie odsyłaczy
Często możesz dowiedzieć się czegoś o przedmiocie, który rysujesz dzięki oglądaniu różnorakich zdjęć lub innych obrazów. Mogę one być odnalezione w różnych źródłach, najszybciej będzie, jeżeli wyszukasz je przez wyszukiwarkę w internecie. Możesz również odnaleźć nowe, interesujące kolory na fotografiach i dziełach pixel artowych innych ludzi. Zapamiętaj jednak, że plagiat, włączając w to edytowanie prac innych jest lamerski.
Narzędzia, których potrzebujesz i te, których nie koniecznie
Na potrzeby tego tutoriala chciałbym zarekomendować Wam jeden edytor graficzny - Graphics Gale, fantastyczny, darmowy zbiór narzędzi dostosowany do pixel artu, który możesz pobrać tutaj.
Na pierwszy rzut oka program może Cię porazić, jednak ma każdą opcję, której możesz potrzebować: prawo-przyciskowa pipeta, łatwe w użyciu suwaki RGB, prostą w edycji peltę, edytowalne hotkeye (przyciski podręczne), warstwy oraz podgląd animacji - lista mogłaby nie mieć końca. To na prawdę wspaniała paczka, stworzona specjalnie dla artystów pixel artu, przy czym trudno uwierzyć, że jest darmowy! Program jest również ciągle updatowany.
Poprzednio używałem edytora obrazów w The Games Factory. Wydaje mi się, że przestrzeń klatek i łatwo edytowalny system obiektów klasyfikuje TGF na pierwszym miejscu jeżeli chodzi o przetrzymywanie i wyświetlanie pixel artów, jak również rysowanie ich. Oczywiście plusem jest również to, że możesz za pomocą tego programu stworzyć grę 2D! Tak więc warto poświęcić chwilkę na zapoznanie się z tym produktem - nie jest darmowy, ale ceny są rozsądnie i jest to bardzo dobra, prosta droga ku tworzenia gier. (MMF jest ich najnowszą paczką, ale jej dodatki są czynnikiem stresogennym dla każdego, kto chciałby w niej tworzyć sprity)
Narzędzia, których nie potrzebujesz:
1) Drogie, przepełnione opcjami programy typu Photoshop nie są wymagane, tak samo jak nie będę ich polecał, jeśli je posiadasz. Używanie takich opcji jak blurring, filtry i różne inne zabawki oraz specjalne efekty przeważnie jedynie zepsują Twoją pracę, zabiją styl, więc serdecznie radzę, abyś nie krzywdził swojej sztuki takimi zabawkami.
2) Microsoft Paint. To śmieć - po prostu musi być, albo MS byłby prawdopodobnie podany do sądu przez wszelkie programy graficznie, za nie sportowe zachowanie. Graphics Gale potrafi wszystko, co potrafi Pain a nawet więcej, dużo, dużo więcej.
Kolejny rozdział niebawem

Vital
Najpierw popraw ten rozdział,nim weźmiesz się za kolejny.
OnWalls
skw
taka wiedza jest wymagana. a wiesz dlaczego? wtedy zaczynasz rozumieć nie tylko podstawowe słowa, ale i sens całych, nawet tych bardziej rozbudowanych zdań.
1. język polski na naprawdę przyzwoitym, jeśli nie wysokim poziomie -- jeśli twój "mentalny leksykon", jak się to fachowo nazywa, jest mało pojemny (posługujesz się małym zasobem słownictwa) -- nie będziesz w stanie dobrze tłumaczyć. czytaj książki po polsku, rozwijaj się w ojczystym języku. wtedy, nawet jeśli nie jesteś pewien znaczenia konkretnego słowa, masz w głowie zapas synonimów.
2. pierwszą rzeczą, jaką powinieneś zrobić, to przeczytać oryginalny tekst od deski do deski. jeśli go w pełni zrozumiałeś, powinieneś wyczuć styl, sposób pisania autora -- może być albo nieformalny i np. zabawny, albo techniczny, bardziej formalny, nasączony żargonem i fachowymi określeniami.
3. po przeczytaniu całości wiesz już mniej-więcej jakim stylem powinieneś pisać. wciel się w autora tekstu, czytaj całe zdania i tłumacz je na swój sposób -- zbliżony jednak do oryginału. co mam na myśli? nie tłumacz słowa po słowie. nie bój się odbiegać od oryginalnych form na rzecz mniej lub bardziej złożonych wypowiedzi.
4. angielski nie jest wcale tak prosty, jak się na początku każdemu wydaje -- musisz znać znaczenie form gramatycznych i umieć je poprawnie przekształcać.
5. zawsze czytaj gotowy tekst dwa razy. w razie niepewności, "zgrzytów" -- momentalnie poprawiaj.
coś jeszcze?
OnWalls
skw
luźny styl = dużo slangu, nie żargonu.
techniczne nazewnictwo =! potoczne nazewnictwo. z twojego posta powyżej wynika, że jest to jedna i ta sama rzecz. jesteś w błędzie.
poradnik na dany temat = dużo żargonu związanego z danym tematem.
nadążasz za moją logiką?
dlaczego ciężko? bo to właśnie tutorial na dany temat, o pixel arcie. jak dobrze znasz się na pixel arcie? dopiero zaczynasz. stąd właśnie problemy. miałem kiedyś zlecenie przetłumaczenia tekstu związanego z antropologią -- nazwy kości, te rzeczy. niezła kasa, ale musiałem posiedzieć tydzień, żeby wsiąknąć w temat -- czytałem rozmaite książki na ten temat, żeby nie wyjść na idiotę -- stawka była całkiem spora.
tłumaczenie z angielskiego NIE jest proste. język angielski NIE jest zacofany, nic z tych rzeczy. jeśli poradnik jest napisany luźnym stylem, to znaczy, że bardziej przypomina angielski mówiony, niż stricte pisany. więc wykorzystaj swoje umiejętności.
wybacz, jeśli to brzmi aż za bardzo protekcjonalnie. a tak właśnie brzmi. chcę cię tylko naprowadzić, a mam pewne podstawy do tego, żeby pouczać. to brutalna prawda, ale jeśli nie znasz się na rzeczy, odłóż to -- oszczędzisz sobie nerwów i wysiłku przyszłym czytelnikom.
pozdrawiam!
Egor